AKUMULATORY W MASZYNACH LEŚNYCH

Artykuł ten jest poświęcony poprawności ładowania akumulatorów stosowanych w maszynach leśnych, głównie wielooperacyjnych.

Pierwszą czynnością jaką powinien wykonać posiadacz sprzętu, to określenie typu/rodzaju akumulatora. Jest to czynność najczęściej pomijana, a o akumulatorze przypominamy sobie w momencie jak przestaje działać. Ponieważ w sprzęcie leśnym ze względu na jego specyfikę jest naprawdę zróżnicowany podział ogniw, jest też podział na urządzenia do ich ładowania. Zazwyczaj jeśli mamy sytuację gdy akumulator ulega rozładowaniu, podejmujemy szybkie działania …, na dobrą sprawę pogarszające jego stan, bo nie mamy czym ładować. Zwykły prostownik nie jest odpowiedni do nowych typów akumulatorów , niestety. Naładuje i owszem , ale skraca życie akumulatora.

Wydajność każdego typu akumulatora spada “na łeb, na szyję” wraz ze spadkiem temperatury. Nie ma obecnie na rynku akumulatora rozruchowego w żadnej technologii , który nie jest na to wrażliwy. Najgorszą rzeczą jest fakt że wraz ze spadkiem temperatury zapotrzebowanie maszyny  na prąd rozruchowy (wydajność akumulatora) wzrasta. Dlatego stan akumulatora jest bardzo ważny. Oczywiście projektanci maszyn to uwzględniają dobierając typ i rodzaj ogniw, ale jednak niemal każdy w zimie miał problem z akumulatorem czy to w maszynie czy to w samochodzie.

Proces ładownia akumulatora rozładowanego, powinien przebiegać w odpowiedniej dodatniej temperaturze, w odpowiednio długim czasie w zależności od stopnia rozładowania i jego pojemności. Z użyciem odpowiedniego zespołu ładującego – tyle teorii                                                           .

Akumulator kwasowo-ołowiowy – jest standardowym akumulatorem. Najczęściej spotykany w ciągnikach leśnych, występuje ten typ także w harvesterach, czy forwarderach. Jest to typ obsługowy, który wymaga kontroli poziomu i gęstości elektrolitu, zwłaszcza w sprzęcie leśnym, gdzie są duże przechyły , wstrząsy i wibracje. Inną odmianą tego typu akumulatora jest typ bezobsługowy. Różnica polega na dodaniu wapnia i obniżenia zawartości antymonu jako utwardzacza płyt ołowiowych. Dodatkowo proces kształtu kanałów odgazowujących, powoduje brak ubytku elektrolitu.  Proces ładowania tego typu konstrukcji jest raczej wszystkim bardzo dobrze znany. Polega on podłączeniu  prostownika oczywiście z odpowiednim nastawem napięcia 12/24V , poprawną biegunowością i nie zbyt dużym prądem. Poprawi to okres eksploatacji akumulatora. Wydłuża natomiast to czas ładowania.

Dostępne są także ładowarki automatyczne. Dokładniej urządzenia oparte o przetwornice i mikroprocesor, który nią steruje w zależności od napięcia na ogniwach akumulatora oraz prądu płynącego przy danym napięciu. Teoretycznie urządzenia dobre gdyż program zawarty w mikroprocesorze (jego pamięci) pozwala prawidłowo wykonać proces doładowania i wyłączyć urządzenie po jego zakończeniu. Problem pojawia się wtedy gdy mamy akumulator rozładowany całkowicie. Teoretycznie poniżej 10,5V ulega on drastycznemu zasiarczeniu i także teoretycznie powinien być wymieniony.

Chcemy go jednak naładować podłączamy ładowarkę automatyczną i …, nic. Nie ładuje. Nie wykryła napięcia , nie rozpoczął się proces ładowania. Jeśli mamy inny sprawny akumulator lub co ciekawe prostownik , możemy go podłączyć równolegle. Oszukać ładowarkę i po chwili odłączyć dodatkowe źródło. Ciężko na tego typu urządzeniu także dobrze naładować totalnie rozładowany akumulator , gdyż jest wymagany stały niewielki prąd ładowania, celem odsiarczenia akumulatora. Automatyczna ładowarka działa na zasadzie programu , więc ten prąd podawania ulega zmianą w czasie. Główną zaleta tego rodzaju ładowarek jest relatywnie niska cena , możliwość ładowania różnych typów akumulatorów oraz w normalnych warunkach , przydatna kontrola (automatyzacja) procesu ładowania.  Opis dotyczy najprostszych  ładowarek automatycznych , coraz częściej występujących z racji ceny i dostępności (małe kostki).Sprzedawane są one w marketach , stacjach benzynowych głownie do samochodów osobowych.

Akumulatory bezobsługowe

Coraz częściej spotykanym i stosowanym niestety dużo droższym, typem akumulatorów są akumulatory bezobsługowe VRLA ( zwane także SLA), wykorzystujące  proces rekombinacji gazów, dzięki temu i szczelnej obudowie z zaworem powoduje, brak konieczności ingerencji i obsługi. Mogą one pracować w pozycji stojącej jak i bocznej. Proszę nie mylić tego typu akumulatorów z bezobsługowymi akumulatorami kwasowo-ołowiowych opisywanymi wcześniej.

Dzielą się one na dwa typy : żelowe i AGM.

Akumulatory żelowe – to takie gdzie do elektrolitu został wprowadzony czynnik żelujący (krzemionka, żywice sylikonowe), różni się także budową części ołowiowej przez zastosowanie tzw. “kratek” – kolektorów.

Akumulatory AGM – w tym przypadku elektrolit jest umieszczony pomiędzy specjalnymi  matami  z włókna szklanego uniemożliwiającymi jego wyciek. Posiada on lepsze parametry rozruchowe niż akumulator żelowy.

Tego typu akumulatory powinny być ładowane tylko i wyłącznie prostownikami/ładowarkami do tego typu akumulatorów. Dlaczego ? Przecież zwykły prostownik też daje 12V. Właśnie nie !

Nie ma tam 12V jest więcej. Także napięcie wychodzące z prostownika nie jest napięciem filtrowanym, oznacza to że jest napięciem tętniącym, gdyż za transformatorem mamy tylko mostek prostowniczy (Graetza) lub są zastosowane dwie diody. Nie posiada także układu stabilizacji napięcia, ani prądu, jedynie ograniczenie.

Do tego typu akumulatorów służą ładowarki sterowane mikroprocesorowo, z układem stabilizacji i pomiarem temperatury, najlepiej w pełni automatyczne.  Zastosowanie mikroprocesora nie robi z tego typu urządzeń komputera :), cenowo bardzo zróżnicowanie. Są to urządzenia zbliżone budową do ładowarek opisywanych wcześniej, przy okazji akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Natomiast mają inne parametry z racji obsługi większych pojemności i są oczywiście dużo droższe. Pozwalają jednak na prawidłowe ładowanie wszystkich typów akumulatorów.

Niestety posiadając “żelówkę” w maszynie,  musimy mieć ją czym naładować, półśrodki tu nie zdadzą egzaminu , bo wyjdzie po postu za drogo.

Po każdym naładowaniu akumulatora należy sprawdzić czy ładowanie w maszynie jest prawidłowe.

 

Comments are closed.